
Kongres Wiedenski: WaterlooDobrze wie, że lepiej nie patrzeć pod nogi. Łatwiej wtedy łudzić się, że zryta kopytami ziemia bywa tak miękka, każda twardość to tylko kamienie, a pod butem zachrzęścić mogą jedynie suche gałęzie. Jeśli ma się cel, trzeba jednak iść pewnie, obserwując drogę. Należy uważać, gdzie się stąpa i bardzo szybko zapominać. Dopiero potem, w zbyt ciemne noce pamięć ostrożnie sączyć będzie nieskładne, porozdzierane obrazy, podobne do wszystkiego i niczego zarazem.Kongres Wiedenski: Waterloo by ~Kasyntia
Można

Kongres Wiedenski: Lot Orla Kimkolwiek jest, cuchnie śmiercią. Udrapowanym, smolistym kirem, kopcącymi na katafalku świecami i nocnymi godzinami, wypełnionymi modlitwą. To nie mdły, słodkawy odór zgnilizny Francja czuje poprzez naciągnięty na głowę worek. Tak nie śmierdzą pola bitew, gdy mija czas prochu, a trupy Francuzów, Prusaków, Rosjan, Włochów, Austriaków, Anglików obracają się w pył, bardziej posłuszne naturze niż barwom mundurów. Nie, porywacz pachnie, jak śmierć zbyt stara na rozkład.Kongres Wiedenski: Lot Orla by ~Kasyntia
Ma równy, pewny oddech profesjonalisty. Milczy. Francja jest